Losowy wpis

DawidRZA.com

Ostatnio ktoś nazwał mnie „profesjonalistą”. Wówczas stwierdziłem, że daje mi to prawo do rzucania rękawicy innym profesjonalistom, którzy byli na tyle nieopatrzni aby zamieścić swoją stronę w Internecie. A któż jest bardziej profesjonalny od międzynarodowej agencji marketingowej? Zapewne nikt! Dlatego też jej strona idzie na pierwszy ogień na liście profesjonalistów do odstrzału. Na pierwszy rzut […]

Czytaj więcej

Twitter

Cyfryzacja.gov.pl

10 lipca 2012 przez Comandeer | Opublikowany w Krytyka

Tagi: ,

8

Ostatnio głośno o cyfryzacji telewizji – że niby mój 47-letni czarno-biały ruski składak nie będzie mi pokazywał mej ukochanej brazylijskiej telenoweli na polskim kanale telewizyjnym. Ale niby jak to?! Na szczęście nasz wspaniały rząd przygotował odpowiednią stronę internetową, która ma mi wszystko ładnie wytłumaczyć i mieści się pod adresem Cyfryzacja.gov.pl. Ok, to poszedłem tam poszperać.
  • Wchodzę. Z dołu atakuje mnie agresywny, czerwony pasek – prawie identyczny jak ten, który leci sobie z dołu gdy się ogląda jedyną słuszną telewizję. Na szczęście tu można go sobie wyłączyć.
  • Nie tylko pasek jest agresywny. Gdy tylko wchodzę odpala mi się filmik znajdujący się w takim pseudo-sliderze z lewej, przy którym pisze „DLACZEGO CYFRYZACJA jest nieunikniona?”. Rozumiem, że to jest taki przekaz podprogowy z tymi literami? Przerażony manipulującym napisem, rzucam okiem na filmik. Widzę prognozę pogody, jakoś łudząco podobną do tej emitowanej przez dział meteorologiczny pewnej jednoliterowej telewizji. Nie chcę tego oglądać… ale muszę. Nie ma przycisku pauzy, można sobie filmik co najwyżej wyciszyć… Nie pomaga nawet przejście do innej zakładki, bo filmik i tak leci w tle… Ok, przynajmniej się dowiem DLACZEGO CYFRYZACJA jest nieunikniona. Oglądam z niezwykłym zaciekawieniem tę intrygującą prognozę pogody, na której facet zmaga się z wiatrem, twierdząc, że to nagłe załamanie aury przewidział Nostradamus, aż tu nagle… Nie, to niemożliwe… A jednak! Pojawia się TRĄBA POWIETRZNA! I bum! Przerywa prognozę… Zaraz, zaraz! A co z odpowiedzią na pytanie?! Chwila, lektor coś mówi… Ach, żeby dowiedzieć się czy katastroficzne prognozy się sprawdzą, muszę się przełączyć na naziemną telewizję cyfrową! Już rozumiem! TO SIEDLISKO OKULTYZMU!
  • Druga zakładka – GDZIE i KIEDY – jest równie ciekawa. Widzę animowaną mapkę Polski, na której mi się zaznaczają jakieś kółeczko, prostokąciki, ośmiokąciki, dziwnościany i inne takie. Do każdego dodana jest jakaś data… I tyle. Bardzo mi to rozjaśniło obraz sytuacji.
  • Pora na trzecią zakłądkę: JAK ODBIERAĆ. Zachęcają mnie do kupna przystawki TV (STB) albo zupełnie nowego, nowoczesnego telewizora cyfrowego. Powinni od razu podać proponowaną markę, bo zapewne jest jakaś.
  • Ufff… Ostatnia zakładka. Jakiś asystent, co to ma mi wytłumaczyć co robić… No dobra… „CZY ABY ODBIERAĆ NAZIEMNĄ TELEWIZJĘ CYFROWĄ PLANUJESZ ZAKUP NOWOCZESNEGO, CYFROWEGO ODBIORNIKA TELEWIZYJNEGO?” Straszna kultura – od razu na mnie krzyczy! A kliknę mu „TAK”, co mi szkodzi. „Dalej”. Z jakiej anteny korzystam – indywidualnej czy zbiorowej? A skąd mam wiedzieć?! Zaraz, są zdjęcia… Rozmiar 25×25 i na obu widać sterczące druciki – pomocne. Dajmy, że mam indywidualną. „Dalej”. Czy obraz na ekranie jest zaszumiony? Uwaga! To podchwytliwe pytanie! Na wszelki wypadek lepiej rzucić okiem na załączone zdjęcia – jedno prezentuje czysty obraz, a drugie zaszumiony. Radzę uważać – można się łatwo pomylić! Jak już odpowiesz na te pytania, wyświetli się ładna tabelka z rzeczami, które powinien mieć twój nowy telewizor. Możesz sobie to nawet jako PDF ściągnąć.
  • Przejechawszy przez cały slider, wciąż nie wiem DLACZEGO CYFRYZACJA jest nieunikniona. Ale to drobny szczegół. Natomiast wiem już co to znaczy być wykluczonym cyfrowo i na jakiej zasadzie mój składak przestanie działać. Otóż nieopatrznie wyłączyłem JavaScript… Wykluczenie cyfrowe w akcji Okazuje się, że slider wygląda teraz jak pusta ramka telewizora (sarkastyczni ci webmasterzy). Zniknął też – o dziwo – formularz z boku, dzięki któremu mogłem sprawdzić dokładnie kiedy w mojej miejscowości będzie naziemna cyfrówka. Obydwie rzeczy były we Flashu, nie w JS. Oczywiście przyjęło się, że Flash jest wstawiany przez JS (bo po co przez object czy embed), więc wyłączając jedną rzecz, nie działa cała reszta.
  • Rzut okiem na stopkę – widzę SiteWeb, niejaki CMS. Klikam i se czytam:

    Wszystkie czynności w systemie CMS są wykonywane w oknie przeglądarki Internet Explorer 6.

    A tuż pod tym:

    Portal internetowy, oparty na systemie CMS SiteWEB charakteryzuje się bardzo wysoki poziomem bezpieczeństwa.

    Jak dla mnie mała rozbieżność ;)
  • Po tym długim wstępie, nurkuję w kod. Validator tylko jeden błąd pokazuje. Jak na dobry początek, dobrze.
  • Outline za to skopany jest równo.
  • Strict. To dobrze. Nawet lang na html. Nice.
  • Słowa kluczowe? „Strona,główna,Siteweb”. IMO lekko nietrafione.
  • Opis sugeruje, że wszystko, co jest na stronie, można sprowadzić do słowa „Siteweb”.
  • Oho, mają CDN. Dobra praktyka.
  • Co nie oznacza, że z CDN-u można ładować pełno żądań. 5 arkuszy stylów, z czego w jednym są dwie reguły, to za dużo. Jeden arkusz podstawowy + drugi ze stylami dla JS, wczytywany przez JS. Do tego dochodzi arkusz dla wszystkich IE z jedną regułką (żre się transfer tym userom) + jeszcze jeden dla truposza IE 6. Poza tym style dla IE 6 są załączane 2 razy.
  • Ze skryptami też nie jest różowo. 8 skryptów (dodatkowo w head ładowanych), z których część na pewno nie jest wykorzystywana na stronie głównej. Można to ładnie rozwiązać za pomocą lazy loading (yepnope, albo – przy większych projektach – AMD).
  • Prastara wersja jQ. Tutaj mamy 1.4.2, a obecnie jest 1.7.2.
  • Niepotrzebny #wrap – nawet stylów nie ma (tzn. ma pustą regułkę w arkuszu).
  • Nie widzę sensu #main. Można to prościej rozwiązać.
  • W logo i podtytule zastosowano bodaj najgorszy z możliwych image-replacement ze span ukrywanym przy pomocy display:none.
  • Mamy accesskey na logo i wyszukiwarce – odpowiednio 1 i… 4.
  • Menu przy logo to div + a poodzielane |.
  • I w tym menu mamy opcję „Większy kontrast”. Przyda się osobom niedowidzącym. Problem w tym, że nie jest to link do odpowiedniej wersji strony, a span przerobiony na JS-owy przycisk.
  • Później mamy menu typu dropdown ze znośnym kodem, aczkolwiek div w li nie jest tu potrzebny.
  • Patrzę na kształt linków, np Jak,odbierac,570.html i se myślę. Na większości stron do oddzielania słów używa się myślnika (-) bądź podkreślnika (_), nie przecinka (,). Poza tym wydaje mi się, że podawanie na końcu liczbowego ID jest niepotrzebne. Akurat w tym wypadku nazwy podstron są na tyle unikatowe, że raczej się na siebie nie nałożą. Tak samo zbędna jest końcówka html. Wiem, że niby to wpływa na psychikę userów, którzy wolą statyczny HTML, ale bez przesady.
  • Kod wyszukiwarki to zlepek div. Nie ma fieldset, przycisk to input[type=image], który najlepszy nie jest. I tak najbardziej wkurza najdurniejsza i najmniej użyteczna imitacja placeholdera. Nienawidzę, gdy, klikając w pole, kasowane jest wszystko, co zdążyłem wpisać!
  • Później mamy slider, gdzie przyciski są divami. Poza tym cała jego treść generowana jest przez JS (SWFObject + duża wstawka inline do generowania asystenta). Jeśli cały element generowany jest przez JS, to powinien być wstawiany przez JS.
  • Lista newsów to divy, w które wepchnięto kilka akapitów. Moim zdaniem tytuły newsów powinny być włączone jako nagłówki do outline dokumentu.
  • Cała prawa część strony, czyli formularz, to flash wstawiany przez JS. Nie dość, że formularz we Flashu do najdostępniejszych i najużyteczniejszych nie należy, to jeszcze został uzależniony od JS. Nie rozumiem po co zastosowano tu Flash. Podobne efekty można osiągnąć dziś dzięki CSS. Nawet nie trzeba używać do tego JS.
  • Nawet pasek na dole to Flash! Bez przesady. Skryptów do marquee jest 3 i trochę.
  • Kod jest pełen pustych elementów, czekających na wnętrze generowane w JS. Jeśli ktoś chciał się pobawić w PE to coś mu nie wyszło. PE bez fallbacka to jak dom bez fundamentów.
Flash + JS = (bardzo) niedostępna strona. A wystarczyło posiedzieć dłuższą chwilę nad tym i okazałoby się, że prawie wszystko można było rozwiązać za pomocą CSS. Ale we Flashu niby łatwiej. Mam nadzieję, że naziemna cyfrówka będzie lepsza od promującej jej strony, bo na serio żal mi mojego ruskiego składaka.

Komentarze (8)

@Commander ty za dużo od nich wymagasz, ciesz się że w ogóle działa

Ale czemu mam nie wymagać, skoro teoretycznie idą na to pieniądze z moich podatków? ;)

Więc zostań webmasterem polskiego rządu, może coś polepszysz a i podatki Ci sie zwrócą

1. masz 47 letni telewizor ale ch… java ma byc 1.7.2 a obecnie jest 1.4.2.
2. dziala? – dziala! gada? – gada! znalazles? w ch… tak, znalazles!
3. ile % uzytkownikow wie co to div ? – pytanie retoryczne kazdy webpussier wie, ze 1 promil promila procenta – se oblicz, ( start, akcesoria, programy, kalkulator )
4. taaaki webmajster a stronka na wordpressie na jakiejs zajumanej templatce heehheheheee – sam nie UMISZ ?
5. jak bys byl dobry w cs, to bym cie znal, a ni ch.. nie znam
pzdr

a taki ladny komentarz wstawilem – coz, krytyk boi sie krytyki – mam screena z wczesniejszym komentarzem, pokazac ludziom trzeba heheheeeeeeeee

@Rou, nie boję się krytyki. Ale wyobraź sobie, że czasami nie ma mnie po prostu przy kompie, żeby zareagować gdy pojawi się kolejny oczekujący komentarz.
co do krytyki…
ad.1) Hmmm? Na tej stronie nawet nie jest użyta Java. I gratuluję poprawnego wykrycia ironii (hint: teraz też jej używam)
ad. 2) ZUS też działa… Jest pewna różnica pomiędzy „działać” a działać
ad. 3) Wydaje mi się, że akurat target tego bloga jest dość wyraźny i wchodzący tutaj jedynie w 1 promilu promila procenta nie wiedzą czym jest div. I uwierz mi, że umiem operować tyloma zerami w pamięci i nie potrzebuję dodatkowych akcesoriów
ad. 4) Nie jestem właścicielem strony, więc jej wygląd nie zależy ode mnie. Poza tym raczej nie życzyłby sobie oskarżania go o kradzież.
ad. 5) Nie znasz mnie, bo nie jestem dobry w CS-a.
że tak powiem: ch.. nie krytyka, heheheeeeeeeeee

@Rou ten pan od CS to ja jakbyś nie wiedział, a nie @Comandeer. Jeżeli Twoj STEAM ID to 0:0:43291650 to bez obrazy ale jesteś marnym przeciwnikiem. Mało jest najlepszych graczy i Ty się do nich nie zaliczasz. Jeżeli by było inaczej to może i bym słyszał. Po za tym czego można wymagać od osób, które niejednokrotnie zostały podejrzewane o czity. Może to świadczy o poziomie tego z kim się trzyma? A nawet jeśli nie to… Prośby o UB świadczą przeciwko Tobie, bo wygląda na to, że lubisz się płaszczyć przed innymi.

@Volix, tak, Commander wymaga, a wiesz dlaczego? Ponieważ jest to strona z zamieszczanymi artykułami krytyki, tworzonymi przez kompetentnych ludzi.

@rou, zalecam, abyś zaglądnął czasem do książki od języka polskiego, a nie cały czas grać w „CS”. Co do pkt. 4 Twojej marnej opinii, wytęż swój umysł i odpowiedz sobie na pytanie, po co są udostępniane frameworki, klasy, gotowe skrypty?

Napisz komentarz