psz.praca.gov.pl

12 lutego 2012 przez Comandeer | Opublikowany w Strony WWW

Tagi: ,

4

Dziś pod tępe ostrze krytyki dostała się (raczej) mało znana strona – Portal Publicznych Służb Zatrudnienia. Trzeba przyznać, że dość enigmatyczna nazwa, która nastręczyła Google aż 0,3 s kłopotów. Zgodnie z artykułem „Czym są publiczne służby zatrudnienia” termin znaczy ten nie mniej, ni więcej tylko:

Publiczne służby zatrudnienia to ogólnie rzecz biorąc wszystkie urzędy i instytucje w państwie, które są odpowiedzialne za obsługę osób bezrobotnych.

Rozwiązawszy tą zagadkę, postanowiłem sprawdzić jak nasze kochane państwo traktuje potencjalną siłę roboczą. Otóż pierwsze wrażenie powalające nie było i od razu przywiodło na myśl stare, poczciwe strony z lat 90., kiedy to królowały tabelki. Po takim zachęcającym wstępie, czas na ocenę:

  • Validator wyrzuca marne 524 błędy.
  • Tytuł strony jest bardzo czytelny i informacyjny. Mając otwarte więcej niż 5 tabów, widzę wiele mi mówiące MPiPS.
  • Dostajemy wspaniały tryb quirks, bo komuś się chciało pisać w Transitional.
  • DOŚĆ dziwny MAJĄ styl PISANIA html.
  • Czytnik ekranowy? Zapomnij! Nie przebije się przez gąszcz tabelek, a poza tym – nikt nie pokwapił się dodać atrybutu lang dla html.
  • <META NAME="Keywords" CONTENT="">
      <META NAME="Description" CONTENT="">

    Zapewne odnoszą duże sukcesy w pozycjonowaniu 😉

  • Strona polskiego rządu, toteż trąci polską zaściankowością i mamy kodowanie ISO-8859-2 (i tak lepiej niźli windows-1250).
  • <META HTTP-EQUIV="Pragma" CONTENT="cache">
      <!--<META HTTP-EQUIV="Expires" CONTENT="-1"> -->

    To raczej nieskuteczne jest. Dobrze, że to drugie przynajmniej wykomentowali. Bo w końcu nie wiem kto by chciał odwiedzać stronę, która zawsze jest nieaktualna.

  • 4 pliki JS. O 2 za dużo. No i oczywiście ładowane w head, a nie na końcu body jak przystoi. Zresztą – 3 pliki są od kalendarza, którego na stronie głównej nie bardzo widać.
  • Kocham on... w kodzie. Szczególnie te puste, totalnie bezsensowne, przyczepione do body, bo a nuż się przyda.
  • <!--#EBE6C8#99964A,#A8A555-->

    Ciekawe czego to są kolory? I co robią w kodzie HTML?

  • I później zaczyna się piekło. Tabelki w tabelkach w jednej wielkiej tabelce… Brrr
  • Oczywiście wszystkie elementy, które powinny być tłami obrazkowymi, są wstawione jako img w poszczególnych komórkach tabeli. O alt zapomnieć też można.
  • <td width="5px;">

    To nie CSS…

  • Nagłówek to niebędący nagłówkiem nieklikalny obrazek bez alt.
  • Menu górne oczywiście w tabelce i na obrazkach bez alt, doprawionymi stylami inline – a co!
  • <!--<td class="top_link"><a href="#" class="top_menu_link"><img src="/WEB-INF/views/layouts/mgipmainpage/img/link_3_topmenu.gif"  valign="top" style="border: 0px none;"> pomoc</a></td>-->

    Hmmm… 😉

  • Formularz logowania jest przykładem doskonałej tabelkowej incepcji, która osięgnęła 5 poziom. Gratuluję!
  • Co ciekawe nie ma label, fieldset, ale autocomplete="off" jest 😉
  • Wyszukiwarka też niczego sobie. I oczywiście w obu formularzach przyciski graficzne wstawione jako input[type=image], mimo znanych problemów z tą techniką.
  • Listę języków osiągnięto dzięki opanowanej do perfekcji umiejętności użycia &nbsp;.
  • Oczywiście te dwa super jakości obrazki w nagłówku, powalające z nóg swą niezwykłą animacją, są niczym innym, jak wspaniałą animacją Flash, bo – jak wiadomo – GIF-y nie pozwalają uzyskać tak porażających efektów!
  • Górne prawe menu w połowie jest menu, a w połowie ozdobnikiem. Ciekawe czemu pracodawcy i szukający pracy nie mogą z niego skorzystać?
  • Udało nam się przejść do contentu! HURRA! Podczas gdy ja jeszcze dycham, mój czytnik ekranowy już dawno padł.
  • Oczywiście content podzielony jest na dwie kolumnytabelki.
  • I oczywiście nagłówki zastąpione są obrazkami.
  • Jeśli linki w półmenu górnym jeszcze prezentowały jakiś poziom przyjazności, tak te w contencie robią wszystko, aby zdawać się nieprzystępnymi. mod_rewrite to dla tej strony równie czarna magia, co dostępność.
  • Lewa część contentu podzielona jest na boxy: nagłówek + lista linków. W praktyce dostajemy linki opakowane kilkoma tabelkami, z fajną strzałeczką w img.
  • Rozumiem, że strony rządowe nie mają ograniczonego transferu i mogą pozwolić sobie na marnotrastwo komentując co najmniej 1/2 wysyłanego kodu.
  • Prawa strona contentu prezentuje newsy. Każdy news to – a jakże by inaczej! – osobna tabelka.
  • <tr height="40"><td style="text-align:right;padding-right:15px"><a href="http://www.webbox.pl/"><img src="/WEB-INF/views/layouts/mgipmainpage/img/powered1.jpg" border="0"></a></td>

    Ja bym się wstydził 😉

  • Jak wyglądają podstrony? Podobnie, tylko, że tam content podzielony jest na 3 części: lewą – menu, środkową – główny content i prawą – archiwum wiadomości. No i są dwa magiczne przyciski: Powrót (of course history.back()) i Drukuj. Obydwa korzystają z najgorszego z możliwych onclick.

To teraz trochę CSS na dokładkę!

  • margin-left: 0px;
    	margin-top: 0px;
    	margin-right: 0px;
    	margin-bottom: 0px;

    Nie ma jak korzystanie ze skracania cech i zerowych wartości.

  • /*
    #Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; 
    */

    Ładny komentarz. Szkoda, że zamiast przypisać to do body, to przypisuje się to do wszystkich możliwych selektorów.

  • Dziedziczenie tu nie istnieje. Dla każdego możliwego stanu linku wszystkie style są pisane od nowa. Ba, tu się chyba nawet nie wie co robi przecinek przy selektorach.
  • Większość arkuszy stylów to style linków. Bo oczywiście klasa dużo zmienia.
  • /*data w naglowku szczego??w newsa*/

    Nie ma jak poprawne kodowanie.

  • Gdyby wywalić wszystkie powtarzające się style, ten arkusz skurczyłby się o 3/4.

Tak na marginesie: dostałem się tu z Praca.gov.pl, które – jak widać – tym bardziej trzyma się standardów wszelakich.

Komentarze 4 komentarze

Gratuluje wygrania naboru

Dziękuję C:

No dobra, ale czy poprawna walidacja jest ważna w pozycjonowaniu?

Nie bezpośrednio. Ale poprawny składniowo kod ma większe szanse być także poprawny semantycznie. A semantyka jest już bliżej SEO 😉

Napisz komentarz

Uwaga! Uprasza się komentujących, którzy chcą obrazić autora, aby najpierw dokonali niezbędnego researchu jego osoby. Z góry dziękujemy za poświęcony czas.