zse-3.krakow.pl

2 maja 2012 przez Comandeer | Opublikowany w Strony WWW

Tagi: ,

2

Dzisiaj ciut inny artykuł. Nie mam zamiaru ganić kolejnej strony rządowej, ale skupię się na innej, niezwykle ważnej instytucji użyteczności publicznej – szkole!
Jak wiadomo, strona internetowa to okno na świat, dzięki któremu my możemy widzieć dalej, ale nas też można przez nie oglądać. Dlatego tak ważna jest jakość tej wizytówki, którą tak chętnie posługujemy się w globalnej wiosce. Postanowiłem sprawdzić tenże element na losowo wybranej, zupełnie się tego niespodziewającej stronie szkoły. A jest to strona Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3 im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Krakowie 🙂

  • Validator.
  • Zaliczyłem ROTFL-a 🙂 Strona główna to ramki – menu.htm i zse3.htm.
  • Oczywiście nie ma mowy o jakiejkolwiek poprawności – brak DOCTYPE, niezamknięty noframes, kodowanie windows-1250
  • Korzystają z Ogonki97. Strzelam, że to data powstania strony.
  • W menu 6 razy deklarowane jest kodowanie, podawany jest konwerter (wspomniane już Ogąki) i słowa kluczowe. Za to mamy DOCTYPE! Szkoda, że quirkowy.
  • <font face="Times New Roman" size="1">
          <table height="70%">

    Samo za siebie mówi.

  • Całe menu to tabelki, obrazki bez/z bezsensownym alt i font.
  • Awangardowy nowy znacznik:
    <tablealign="center" width="60">[...]</tablealign="center">
  • Jak się powiększa czcionkę? big Jak się bardziej powiększa czcionkę?
    <big><big>

    Logiczne 😉

  • Wakacyjne liczniki i mrugająca e-mailowa ikonka. Witamy w XXI wieku.
  • Ale, ale… Nie śmiejmy się – to menu ma swój arkusz stylów! Pomijając fakt, że nie powinien być parsowany przez przeglądarki, bo ma błędy składniowe (komentarze HTML-owe, znacznik style), to jednak jakiś powiew nowoczesności wnosi. Oczywiście dla IE 5+.
  • Jak już o arkuszu – powtarzane style dla poszczególnych pseudoklas odsyłaczy, źle zapisana nazwa czcionki, style specyficzne dla IE (cursor:hand).
  • Tyle o menu – teraz o głównej części strony. Otóż jest tu niby mini galeria ze zdjęciami ze szkoły… Właśnie – mini. Największe zdjęcie ma rozmiar 269×202. Nie, nie ma większej wersji. Ba, żadna miniaturka nie jest nawet klikalna.
  • Mamy tu 2 (słownie: DWA) arkusze stylów! Z tym, że drugi powtarza dokładnie te same style, co są w pierwszym. A – i jest zminifikowany!
  • <meta content="MSHTML 6.00.2900.3640" name="GENERATOR">
  • Pusty div rozumiem, ale pusty center?
  • Tabelki. Dla urozmaicenia ze stylami inline.
  • Jest sens w czymś takim?
    <font size="+3"><small>

    Albo powiększam czcionkę, albo chcę małą. Poza tym to winien być nagłówek.

  • Dane kontaktowe leżą sobie ot tak. Brak address czy jakiegokolwiek innego semantycznego znacznika.
  • Slider w JS. Atrybut language na script lubi problemy stwarzać. Poza tym pełno zmiennych globalnych, wykorzystanie konstruktora Array, prehistoryczny preloader obrazków, document.write, obrazki bez alt i title, pobieranie elementów po name, setInterval ze stringiem. Skrypt pewnie pamięta czasy Netscape 3.
  • Trzeba było zrobić ładną ramkę, to wsadzono tabelkę w tabelkę. Przemyślane rozwiązanie.
  • Lista szkół to oczywiście kilka br.
  • <a href="file:/www.zse-3.krakow.pl/www/cert.jpg">Szkoła z klasą</a>

    Nie dość, że źle zapisany protokół, to jeszcze nie ten (file odnosi się do lokalnego systemu plików). Poza tym – certyfikat jakości, który nawet nie istnieje?

  • Woho! h1 w marquee. Przecież wiadomo, że nagłówek to najlepszy sposób powiększenia tekstu!
  • Jaki jest sens w big > big > small?
  • target="_blank" na linkach. Szczególnie tych do facebooka.
  • Kolejna tabelka i pojawia się nam h3. Bo oczywiście wcześniej było h2 i (sensowny) h1.
  • &nbsp;&nbsp;&nbsp;Dobrze rozplanowany tekst.
  • Lista w h4, który tutaj zastępuje akapity. A co!
  • KRZYKI TEŻ SĄ DOZWOLONE W KODZIE.
  • I na sam koniec taki kwiatuszek:
    <h1 align="left"><font face="Times New Roman" size="2"><font
              color="#ffff00"><br>
            </font></font></h1>
        <font face="Times New Roman" size="2"><br>
          <br>
        </font>
  • Mało mi! Wziąłem pod lupę jeszcze stronę o patronie. I tu niespodzianka – nie ma już DOCTYPE :C
  • Całość znajduje się w niedomkniętym tagu a z atrybutem name.
  • Żeby dać nagłówek trzeba stworzyć nową tabelkę, wstawić do niej jeden font, po czym ubić tabelkę.
  • Żeby wyświetlić tekst należy stworzyć drugą tabelkę tylko po to, żeby móc w nią wstawić trzecią tabelkę!
  • Cały tekst znajduje się dodatkowo w niedomkniętym tagu blockquote. Czyżby miało to sugerować jakieś zapożyczenie tekstu?
  • Zapamiętać: akapity to tak naprawdę błędnie zapisane 2 br.
  • I do ważnych fragmentów tekstu jest b.
  • Lista (czyli zbiór li bez ul/ol) regulaminów to wszędobylskie klikalne „tutaj” i pliki DOC wspaniałomyślne wsadzone w ZIP-y. Bo przecież PDF to przeżytek.
  • Strona jest na bieżąco aktulizowana, jak np. poziom czytelnictwa czy też galerie z życia szkoły.

Wracając to mojej tezy, wysuniętej na początku tego dłuższego wywodu, mam nadzieję, że każdy wnioski wyciągnął już sam 🙂

Komentarze 2 komentarze

Stara strona Szkoły Podstawowej nr. 47 w Katowicach też była taka jak ta którą omówiłeś i chyba dalej jest dostępna w sieci.

Dużo szkół posiada strony podobnej jakości. Moja, była już, jakoś się jeszcze na tym polu wyróżnia (w końcu salezjańska w świonach :D) – ładnie wygląda, ale kod wciąż jeszcze pozostawia wiele do życzenia

Napisz komentarz

Uwaga! Uprasza się komentujących, którzy chcą obrazić autora, aby najpierw dokonali niezbędnego researchu jego osoby. Z góry dziękujemy za poświęcony czas.