GoldenApp.eu

Aplikacje internetowe coraz częściej zastępują tradycyjne strony WWW. Tony AJAX-owych i ARIA-wych odnośników prowadzących w kosmos i treść niedostępna bez JS – tak obecnie wygląda typowa aplikacja WWW. Jednak czy na pewno tak wyglądać powinna? Ostatnimi czasy znów modny stał się temat Progressive enhancement (pojawiło się też kilka dobrych artykułów, np. Jake’a Archibalda), który w dobitny sposób pokazuje w jaki sposób można stworzyć dostępne i użyteczne aplikacje; nawet dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą w pełni użyć jej możliwości (błędy w interpretacji JS i inne tego typu dziwne sprawy).

Oczywiście za chwilę podniosą się głosy oburzenia, że przecież prawdziwe aplikacje WWW bez JS prawa istnieć nie mają, tudzież nie mają sensu. Dobrze – a teraz pokażcie mi te „prawdziwe aplikacje WWW”. GMail, czytniki RSS, gry w HTML5 i WebGL… Prawdę powiedziawszy mało jest przykładów rzeczy, które koniecznie potrzebują JS (a taki GMail bez niego też przecież może – i z powodzeniem próbuje – zasysać maile z serwera). A twierdzenie, że Twój serwis internetowy wyświetlający wiadomości sportowe jest tak zaawansowanym webappem, że bez JS się nie obejdzie (bo masz reklamy odświeżające się AJAX-owo co 3 sekundy) jest tak naprawdę przejawem lenistwa. Naprawdę – czy stworzenie linku typu <a href="news1.html">News nr 1</a> jest aż tak skomplikowane i musisz je zastąpić przez <a href="#" onclick="ladujMiTuWTejChwiliNewsa('1')">News nr 1</a>? A co robi Twój super-hiper JS-owy link? Wysyła żądanie do serwera. A co robi zwykły link? Wysyła żądanie do serwera. I do tego reaguje na środkowy klawisz myszy i działa gdy padnie Twój mega CDN, z którego zasysasz wszystkie 100+ plików JS. Przecież każdy link w AJAX-ie odwołuje się do jakiegoś zasobu na serwerze (no bo ta baza danych gdzieś jest, nie?). Hashbangi to zło (i wszyscy to wiedzą), mamy History API a userzy chcą poprawnych URI – więc im je daj a nie owijaj w bawełnę. Twój AJAX i tak robi dokładnie to samo co nie-JS-owy link.

I tak, w swojej mega grze, gdzie eksplodują miliardy fajerwerków w każdej sekundzie możesz sobie wymagać obsługi JS z setkami dziwnych API, takich jak Vibration API. Ale do kurki wodnej: żeby przeczytać newsa o zjełczałym maśle w ultramarynowym pojemniku śniadaniowym prezesa międzynarodowej korporacji nie potrzebuję obsługi grafiki 6D w swojej przeglądarce…

Po tym krótkim (albo i nie – zależy od punktu czytania) wstępie przejdźmy do meritum. Nie na darmo rzuciłem hasłem PE i piekliłem się na działanie zaawansowanych webappów. Otóż ostatnio natknąłem się na ciekawe ogłoszenie, dzięki któremu trafiłem na stronę twórcy aplikacji internetowych. Postanowiłem więc sprawdzić czy webmaster zna tych kilka ładnych haseł jak PE czy ARIA. A oto co odkryłem:

Czytaj dalej GoldenApp.eu

fuertigo.pl

Swego czasu Fuertigo.pl postanowiło rozpocząć projekt krytyki stron WWW i z czystej ciekawości zgłosiłem swoją stronę. Jak widać, otrzymała dość niezgorszy wynik. I wówczas sobie pomyślałem: ciekawi mnie czy strona Fuertigo.pl jest w stanie pobić mój wynik. W końcu to ich kryteria i bez problemu powinni zdobyć 100/100 punktów, czyż nie? Postanowiwszy to sprawdzić, zapomniałem o tym… aż do dziś.

Cała ocena oparta będzie na kryteriach oceny stosowanych przez Fuertigo. Co ciekawe, kryteria te istnieją tylko w tym poście na blogu, na oficjalnej stronie projektu żadnej wzmianki o nich (ani linka) nie zauważyłem.
Część testów przeprowadzona przez WebPageTest.org.

Czytaj dalej fuertigo.pl

Mezczyzna45plus.pl

Ostatnio w telewizji natknąłem się na reklamę, w której jakiś mężczyzna – mimo zachęt zarówno ze strony rodziny, znajomych, jak i samego kierowcy autobusu – nie korzysta z tego niezawodnego środka miejskiej komunikacji i postanawia dojść pieszo do pracy. Dzięki tej niezwykle dopracowanej reklamie dowiaduję się, że nawet najmniejsza dawka wysiłku fizycznego oddala ode mnie groźną wizję chorób układu moczowo-płciowego. A z racji tego, że w wieku 15 lat przeprowadzono ze mną ankietę na temat tego piekącego problemu, w której zdobyłem aż 0 punktów, zakwalifikowując się jednakowoż do grupy osób z lekkim przerostem prostaty (w końcu nie miałem żadnego objawu), postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o tej akcji. A najwięcej informacji można znaleźć gdzie? Oczywiście na stronie internetowej!
Czytaj dalej Mezczyzna45plus.pl

Cyfryzacja.gov.pl

Ostatnio głośno o cyfryzacji telewizji – że niby mój 47-letni czarno-biały ruski składak nie będzie mi pokazywał mej ukochanej brazylijskiej telenoweli na polskim kanale telewizyjnym. Ale niby jak to?! Na szczęście nasz wspaniały rząd przygotował odpowiednią stronę internetową, która ma mi wszystko ładnie wytłumaczyć i mieści się pod adresem Cyfryzacja.gov.pl. Ok, to poszedłem tam poszperać.
Czytaj dalej Cyfryzacja.gov.pl

LegalnaKultura.pl

Ostatnio, gdy włączyłem telewizor, ukazała mi się piękna reklama, gdzie nasi rodzimi artyści przekonują, abym wraz z nimi tworzył kulturę w sposób legalny (czyt. nie piracił). Czy ma to sens, nie będę wnikał – odpowiednie raporty odpowiednich instytucji były już publikowane nieraz. Mnie natomiast bardziej interesuje strona internetowa całej akcji. W końcu szczytny cel zasługuje na najlepszą jakość kodu, czyż nie?
Czytaj dalej LegalnaKultura.pl

uzytecznastrona.pl

Przeglądając Internet, na jednej ze stron natknąłem się na ikonkę certyfikatu „Użyteczn@ Strona”. Z racji tego, że strona naprawdę była użyteczna, ikonka klikalna nie była, toteż musiałem nieco poszperać w Google, aby odnaleźć wydawcę tegoż certyfikatu. Co ciekawe, na hasło „Użyteczn@ strona” nie udało mi się odnaleźć czyja to sprawka, dopiero inteligentne wpisanie „Użyteczna strona” doprowadziła mnie do odkrycia strony uzytecznastrona.pl. Nie mogąc się powstrzymać, rzuciłem okiem na kod i ogólnie poszperałem tu i ówdzie. No cóż… Nie sądzę, żeby uzytecznastrona.pl była aż tak… użyteczna 😀 Czemu? Już mówię.
Czytaj dalej uzytecznastrona.pl

zse-3.krakow.pl

Dzisiaj ciut inny artykuł. Nie mam zamiaru ganić kolejnej strony rządowej, ale skupię się na innej, niezwykle ważnej instytucji użyteczności publicznej – szkole!
Jak wiadomo, strona internetowa to okno na świat, dzięki któremu my możemy widzieć dalej, ale nas też można przez nie oglądać. Dlatego tak ważna jest jakość tej wizytówki, którą tak chętnie posługujemy się w globalnej wiosce. Postanowiłem sprawdzić tenże element na losowo wybranej, zupełnie się tego niespodziewającej stronie szkoły. A jest to strona Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3 im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Krakowie 🙂
Czytaj dalej zse-3.krakow.pl

stat.gov.pl/gus

Świat to zbiór danych – nic więcej. Nic zatem dziwnego, że istnieją instytucje, których jedynym zadaniem jest agregacja i analiza tychże danych. Jedną z nich jest działający w Polsce Główny Instytut Statystyczny, odpowiedzialny m.in. za sławetne spisy ludności. Jednak czy doświadczenia w analizie danych równoznaczne są z umiejętnościami prezentacji tychże danych? Sprawdźmy!
Czytaj dalej stat.gov.pl/gus

men.gov.pl

Oto nadszedł czas długo wyczekiwanej zemsty! Za te wszystkie lata spędzone karnie w szkolnej ławce, wreszcie mogę się odpłacić! BUHAHAHA! I choć nie uda mi się ogniem piekielnym przypiec swych czcigodnych nauczycieli, to mogę smagnąć bitowym biczem stronę naszego ukochanego Ministerstwa Edukacji. Mam nadzieję, że będzie to smagnięcie bardzo bolesne.
Czytaj dalej men.gov.pl