Serwis-Stron.y0.pl

Rynek usług związanych z webmasterką nieustannie się powiększa – codziennie pojawiają się mniejsze firmy, próbujące odciąć kawałek tortu zagarniętego przez wielkie agencje interaktywne. To, czy im się powiedziecie, często zależy od tak nieokreślonej rzeczy, jak szczęście. Nie bez znaczenia jest jednak jakość oferowanych usług. która musi iść w parze z konkurencyjną ceną. W tym fachu często mały znaczy lepszy. Czy tak jest w istocie? Dzisiaj przyjrzymy się stronie serwis stron www.

  • Pierwsze, co rzuca się w oczy, to adres. Przekręcony zapis yo raczej nie napawa optymizmem. Co prawda CBA.pl to jeden z najlepszych darmowych hostingów w Polsce, ale wciąż jest darmowy. Dość dziwnie wygląda usługa komercyjna na darmowym hostingu.
  • Jednak sam darmowy hosting można przeżyć, pod warunkiem, że tej darmowości po nim nie widać. Tutaj wita nas reklama wklejona właśnie przez CBA.pl. Nie najlepiej.
  • Na szczęście początkowo reklamę tę przysłania niepotrzebnie rozwlekły komunikat o cookies.
  • Wracając jeszcze do adresu, właściciele tej (sub)domeny są strasznie przywiązani do przedrostka www. Są przywiązani do tego stopnia, że traktują go jako całkowicie samodzielny byt – nie dość, że nie następuje przekierowanie z wersji z przedrostkiem www na wersję bez przedrostka (lub odwrotnie), to dodatkowo cookies również są oddzielne (tym sposobem musiałem zamykać komunikat o cookies dwukrotnie). Książkowy przykład duplicate content.
  • A domena serwis-stron.pl wolna. Tak tylko wspominam…
  • Faviconka jest przezroczysta – wygląda to ciut kripi.
  • Logo jest nieklikalne i niezaznaczalne – to obrazek normalnego tekstu, który dodatkowo łamie jedną z podstawowych zasad UX: loga prowadzącego do strony głównej.
  • Napis abonament od 30zł z prawej również zobrazkowano.
  • Menu jest z lewej strony, zepchnięte niżej z powodu jakże potrzebnego widgetu pogody. Faktycznie, na pewno wejdę tutaj sprawdzić pogodę z całkowicie nieznanej mi miejscowości, przy okazji stwierdzając, że zamówię sobie stronę.
  • Przy okazji od razu widać, że strona główna jest dostępna pod dwoma adresami: / i /index.html (do którego to linkuje pozycja z menu).
  • Co jeszcze po lewej? Wszechobecne słówko polecamy, reklamujące takie usługi jak: galerie szybkiej prezentacji (cokolwiek to znaczy i cokolwiek ma wspólnego z deklarowanym wyżej Ajaksem), video na stronie (reklamowane, oprócz słówka-klucza, przez rozmazany gif przedstawiający konie galopujące na wskroś dzikiej plaży), panoramy 360° czy ankiety.
  • Pod tymi krótkimi zajawkami poszczególnych usług, jest krótka lista dotychczasowych klientów. Okazuje się, że stronę pod opiekę serwisowi przekazała między innymi firma Web Video. Kto jest właścicielem opisywanego przeze mnie serwisu? Web Video… Mam nadzieję, że uczciwie się ze sobą rozliczają. Przy reszcie klientów mam dziwne wrażenie, że pomylono loga, co widać na tej dołączonej, profesjonalnie wykonanej grafice.
  • A w stopce nieśmiertelny licznik odwiedzin i pasek partnerów lub wiadomości (jak głosi specjalny napis nad tym paskiem). Dowiadujemy się z niego, że Web Video współpracują z Coca-Colą, Sun Microsystems czy Disneyem – wszystko dzięki perfekcyjnej technologii marquee.
  • Pod stopką czeka nas niemiła niespodzianka – kilkadziesiąt skrzętnie poukrywanych spamowych linków. Ukryto też skrzętnie informację o pochodzeniu szablonu strony – czy nie jest to przypadkiem złamanie licencji?
  • Galeria szybkiej prezentacji okazuje się prymitywnym skryptem typu lightbox.
  • Na stronie głównej jest także wstawiony formularz kontaktowy (odcinający się wyraźnie stylem od reszty strony). Brakuje mu podstawowej dostępności (nie ma nawet label!) i podstawowych zasad użyteczności. Wysłałem pusty i dostałem nieostylowany błąd po angielsku w stylu błędów Apache’a. Średnio przyjazne. Zresztą czego można wymagać po darmowym skrypcie z 2002 roku.
  • Poniżej tego formularza jest krótka lista linków do polecanych elementów strony – linków jest jakieś 10, z czego tylko 1 do czegoś prowadzi. Reszta jest podpiętą atrapą, linkującą w niebyt (większość nawet nie ma treści).
  • Jako szkolący się polonista nie mogę przejść obojętnie obok treści strony (tak, wbrew obiegowej opinii, treść wciąż jest koniecznością!). Dlatego też nie mogłem nie wzburzyć się, widząc choćby to:

    Ankiety zbliżają z firmą bo użytkownicy internetu lubią głosować ze stron www , zwłaszcza jeżeli chodzi o dwa kliknięcia.

    Pomijając już interpunkcję, to to zdanie jest po prostu nielogiczne i całkowicie leży stylistycznie. Brzmi mniej więcej jak:

    Noże zbliżają z przestępcami, bo ofiary napadu lubią się wykrwawiać, zwłaszcza jeżeli chodzi o dwa dźgnięcia.

    Niestety, nie jest to przypadek odosobniony i cała strona usiana jest wszelkimi rodzajami błędów stylistycznych, interpunkcyjnych i ortograficznych. Jest nawet stawiana spacja przed znakami interpunkcyjnymi!

    Aby otrzymać konkretną ofertę dotyczadcą opieki na Państwa stroną musimy tę stronę zobaczyć , w tym celu wystarczy wypełnić i przesłać do nas poniższy formularz , wypełniając formularz należy podać dokładny adres strony , również należy zwrócić uwagę adres poczty elektronicznej , bez poprawnego adresu e_mail nie będziemy mogli odpowiedzieć .

    Web Video to firma zajmująca się aktualizacją treści stron internetowych. Ja bym nie powierzył aktualizacji treści osobie, która nie zna podstawowych zasad pisowni.

  • Na podstronie Nowe media dowiaduję się, że należą do nich – obok takich rzeczy, jak filmy czy streaming – także i… formularze. Nie wiem czy można nowym medium nazwać nieodłączny od 10 lat element każdej większej strony.
  • Serwis oferuje też usługi pozycjonerskie i gwarantuje TOP10. Wątpię, żeby taką gwarancję spełnił dla naprawdę konkurencyjnych fraz. Z tego co widzę, efekty uzyskują głównie przy pomocy budowy solidnego zaplecza:

    ISTOTĘ pzycjonowania najlepiej zrozumieć analizując takie porównanie : jeżeli dziesięciu silnych , mocarnych , znajdujących się na czele jakiejś grupy przepuści słabeusza , nowego i dodatkowo powie że ten nowy jest najlepszy to ten nowy , poparty opiniami silniejszych wysunie się czołową pozycję .

    Niestety – od pewnego czasu Google zmądrzało i nie jest już tak łatwo. I w sumie dobrze.

  • Rozumiem, że ta strona jest live demo oferowanych usług? Jeśli tak, to niezbyt zachęca. Wolałbym zobaczyć portfolio niźli takie demo.
  • Tyle na temat ogólnego wrażenia. Czas na nasze ulubione techniczne szczegóły. Zacznijmy tradycyjnie, od walidacji, która się wykrzaczyła z powodu złego kodowania.
  • Outline jest całkowicie bezsensowny. Jesteśmy na stronie Dotychczas.
  • Strona korzysta z XHTML 1.0 w wersji Transitional – czyli lubi font.
  • Co prawda język strony jest określony przy pomocy meta[http-equiv="Content-Language"], lecz uważam, że bardziej preferowaną metodą jest html[lang] (tym bardziej, że tym samym atrybutem zmienimy język poszczególnych partii strony).
  • Część kodu strony to copy pasta z HTML4, co powoduje, że strona nigdy nie będzie poprawnym XHTML-em (wykrzaczy się w trybie XML).
  • Widzę standardowy znacznik meta[name=robots], więc z ciekawości sprawdziłem co jest w pliku /robots.txt i czy istnieje. Co w nim znalazłem? Takie kwiatki:

    # ROBOTS.TXT STOPS BAD BOTS FROM CRAWLING YOUR WEB PAGES
    […]
    User-agent: Zeus 
    Disallow: /
    
    User-agent: Zeus 32297 Webster Pro V2.9 Win32 
    Disallow: /
    
    User-agent: Zeus Link Scout 
    Disallow: /
    
    User-agent: *
    Disallow: /js
    Disallow: *.js

    Nie wiedziałem, że Zeus jest tak miłym programem, że obsługuje ten plik. Jest nawet regułka dla wget – mam nadzieję, że Wasze domowe crawlery, moi drodzy czytelnicy, również są uprzejme.

  • function clearText(field)
    {
        if (field.defaultValue == field.value) field.value = '';
        else if (field.value == '') field.value = field.defaultValue;
    }

    Kolejna kaleka imitacja placeholder.

  • 3 arkusze stylów, z czego 2 ściśle zależne od JS + 4 skrypty wewnętrzne i jedna wstawka w head. Za dużo. Style od JS można dociągnąć asynchronicznie a same skrypty przerzucić na koniec body.
  • Z kodu wynika, że logo jest… podzielone między dwa tła. Przerost formy nad treścią, dodatkowo powodujący divitis i puste elementy.
  • Pasek boczny to same ramki i przestarzały, prezentacyjny HTML z nieśmiertelnym onclick po drodze.
  • <IMG SRC="images/konie.gif" WIDTH="262" HEIGHT="120" BORDER="0" ALT="aktualizacja stron www internetowych świdnica">

    Konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy jak fraza aktualizacja stron (i to w Świdnicy!) opisuje link do strony poświęconej filmom. Wciskamy SEO, gdzie tylko się da i mamy gdzieś niepełnosprawnych?

  • Lista klientów jest listą, ale loga, zamiast mieć pusty [alt] (bo nazwa firmy jest tekstem obok), znów wielbią aktualizację stron i to w kilku miastach.
  • .cleaner to ewidentna nieznajomość clearfix.
  • Pozwolę sobie przytoczyć cytat z outlinera:

    Witamy w firmie aktualizacja stron www internetowych jelenia góra – administracja stron www

    Tak się kończy wstawianie bezsensownych [alt] do wszystkiego, co jest obrazkiem. Cwaniactwo jest gorsze od zwykłej niewiedzy.

  • Formularz kontaktowy w tabelce. Faktycznie musi to być skrypt z 2002 roku. Ciekawe czy ma włączone register_globals.
  • A w stopce linki do zaplecza – Black SEO pełną gębą.
  • I na koniec kwiatek – plik /js/logging.js:

    $(document).ready(function(){
    
    	$.get('http://download.templatemo.com/themes/log?id='+487112+'&oi='+57+'&ot=1&&url='+window.location, function(json){})    
    
    });

    Co to? Kod śledzący. Nie mam pojęcia jednak co ma robić (tym bardziej, że adres zwraca błąd).

Często małe znaczy lepsze w wypadku webmasterki, ale niestety nie dzisiaj. Mając do wyboru ten serwis stron i agencję interaktywną wybrałbym… siebie. No bo najlepsza cena!

PS Tak, WebKrytyk.pl leżał dzisiaj przez większość dnia… ale już wróciliśmy 😉 Nie tak łatwo się nas pozbyć!

Jedna myśl na temat “Serwis-Stron.y0.pl”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *